Tour de Pologne w Szczecinku. Sportowe emocje, burza i pełen stadion
Dziś w Historycznym Czwartku dwa akcenty kolarskie. Pamiętacie, że Szczecinek dwukrotnie gościł kolarzy wyścigu Tour de Pologne? Było to wielkie wydarzenie, nie tylko sportowe.
Dziś może mało kto to pamięta, ale w czasach PRL największą renomę miał Wyścig Pokoju, w którym kolarze ścigali się po szosach w Polsce, Niemieckiej Republice Demokratycznej czy Czechosłowacji. I o ile Wyścig Pokoju do Szczecinka nigdy nie zawitał, o tyle Tour de Pologne i owszem. Nasze miasto było nawet gospodarzem mety wyścigu.
Historia Tour de Pologne w Szczecinku obejmuje dwa ważne momenty – w 1964 i 1985 roku. Po raz pierwszy peleton zawitał do Szczecinka w 1964 roku, podczas 21. Tour de Pologne. Miasto było metą etapu ze Słupska o długości 140 kilometrów, który wygrał Franciszek Surmiński. Następnego dnia kolarze wyruszyli ze Szczecinka do Gorzowa Wielkopolskiego na liczący 196 kilometrów etap, którego zwycięzcą został Rajmund Zieliński. To właśnie on triumfował również w klasyfikacji generalnej całego wyścigu.
Niestety, z tego historycznego wydarzenia nie zachowały się żadne fotografie. Nie wiadomo nawet, gdzie dokładnie znajdowała się meta etapu w Szczecinku. Pozostały jedynie wyniki i wspomnienie pierwszej wizyty największego polskiego wyścigu kolarskiego w mieście.
Zupełnie inaczej było 21 lat później, gdy 42. Tour de Pologne ponownie zawitał do Szczecinka. Wyścig odbywał się w dniach 22–31 lipca 1985 roku, liczył 10 etapów o łącznej długości 1223,3 kilometra. Na starcie stanęło 117 kolarzy, a rywalizację ukończyło 91 zawodników.
Dla Szczecinka najważniejsze były dwa etapy. 29 lipca rozegrano etap Piła – Szczecinek (168 km), który wygrał Tom Cordes z Holandii, późniejszy mistrz świata w kolarstwie szosowym. Następnego dnia peleton ruszył ze Szczecinka do Gorzowa Wielkopolskiego na etap o długości 174 kilometrów, którego zwycięzcą został Marek Leśniewski. Polak okazał się także najlepszy w klasyfikacji generalnej całego Tour de Pologne.
Dzień finiszu w Szczecinku na długo zapadł w pamięć mieszkańców. Stadion Lechii wypełnił się kibicami, a przyjazd kolarzy poprzedził festyn. Choć Tour de Pologne w czasach Polski Ludowej nie cieszył się tak wielką popularnością jak Wyścig Pokoju, jego wieloletnia tradycja przyciągała tłumy.
Pogoda początkowo dopisywała, jednak tuż przed wjazdem peletonu na stadion nad Szczecinkiem przeszła gwałtowna burza. Ulewa rozpędziła część publiczności i znacznie utrudniła rywalizację, ponieważ zawodnicy musieli finiszować na mokrej, żużlowej bieżni. Mimo trudnych warunków kibice byli świadkami emocjonującej walki o zwycięstwo.
Atmosferę tego wyjątkowego dnia uwiecznił na swoich fotografiach szczecinecki fotograf Władysław Król. Dzięki jego zdjęciom możemy dziś zobaczyć wydarzenie, które dla wielu mieszkańców pozostaje jednym z najważniejszych sportowych wspomnień w historii miasta.

